Chłód nas grzeje czy ziębi?

Czy chłód nas grzeje czy ziębi? – to zależy….
Zróbmy w głowie mały fikołek!

Dlaczego w bezchmurną noc jest mi zimno mimo wysokiej temperatury powietrza?
Dlaczego mamy poranną rosę?
Dlaczego na drodze pojawia się szklanka?
Dlaczego czasem jedna szyba w samochodzie zamarznie a druga nie?
Mamy trzy sposoby wymiany energii:
-Przewodzenie
-Konwekcja
-RadiacjaZajmijmy się przez chwilę tym ostatnim:

Ciała w zależności od swojej zdolności emitują promieniowanie elektromagnetyczne w kierunki innych ciał. Intensywność promieniowania ciała „idealnie czarnego” jest proporcjonalna do czwartej potęgi temperatury ciała w skali bezwzględnej (Prawo Stefana Boltzmanna). Bilans odziaływania obu ciał mówi nam o wektorze strumienia ciepła wymienianego przez promieniowanie.

Wykres bilansu radiacyjnego ze stacji pomiarowe w Strzyżewie.

Na pięknym szkicu nad tytułem artykułu widać schemat stropodachu, który traci energię z wnętrza budynku poprzez przewodzenie ok. 17 W/m2.Powierzchnia dachu ma mniejszą temperaturę od temperatury powietrza (dziwne?).

Na szkicu zamieszczono szacunkowy bilans strumienia ciepła przez promieniowanie między częściowo zachmurzonym nieboskłonem a stropodachem. Strop traci dodatkowe 40 W/m2 do zachmurzonego nieboskłonu

(przy otwartym niebie bilans byłby znacznie bardziej niekorzystny. Szacunek nie uwzględnia wielu założeń fizycznych związanych z tłumieniem promieniowania.)

Powierzchnia dachu traci znacznie więcej energii przez promieniowanie przekrój dachu przez przenikanie. Dawcą tej energii ku niebu nie jest wyłącznie wnętrza domu o temp 20*C.

Schłodzony powierzchnia pozioma stropodachu pobiera energię z powietrza, które jest cieplejsze od powierzchni stropodachu, które. Powietrze zewnętrzne jednocześnie powoduje straty energii z wnętrza budynku, ale jednocześnie staje się bajpasem, który ogrzewa powierzchnie zewnętrzna stropodachu dostarczając energii do wymiany z nieboskłonem.

W trakcie dnia słoneczko potrafi nam dawać 500-1000 W/m2 Energii. Niezależnie w tym samym momencie otchłań nieba przez cały dzień próbuje nam tą energię wykraść.

O ile w dzień jasność zwyciężą, o tyle w noc musimy przetrwać korzystając z tego co ze słoneczka nałapiemy w ciągu dnia.

Może dlatego człowiek w swojej naturze ma potrzebę kocyka do spania?
Facebook
Twitter
LinkedIn

Dodaj komentarz